biuro@activedrive.pl

+48 790 351 355

Bądź na bieżąco

Bądź na bieżąco

PL

Światła przeciwmgielne to jeden z tych elementów wyposażenia, z którym kierowcy obchodzą się na dwa skrajne sposoby: albo zapominają o nich zupełnie, jadąc we mgle na samych światłach mijania, albo włączają je „na wszelki wypadek” przy każdej gorszej pogodzie, oślepiając przy tym innych uczestników ruchu. Oba podejścia są błędne, a przepisy dokładnie określają, kiedy z tych świateł wolno – a czasem trzeba – skorzystać.

Czym różnią się światła przeciwmgielne przednie od tylnych?

Przednie światła przeciwmgielne montuje się nisko, blisko jezdni, i mają szeroki, płaski snop światła, który oświetla drogę tuż przed autem, nie odbijając się od unoszących się w powietrzu kropel mgły czy deszczu tak, jak robią to światła mijania. Tylne światło przeciwmgielne jest jedno (rzadziej dwa) i świeci znacznie intensywniej niż zwykłe światło czerwone – ma być widoczne z dużej odległości, nawet przy bardzo ograniczonej widoczności. To właśnie ta siła świecenia sprawia, że używane bez potrzeby, w normalnych warunkach, skutecznie oślepia kierowcę jadącego z tyłu.

Kiedy przepisy pozwalają włączyć światła przeciwmgielne?

Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym przednich świateł przeciwmgielnych można używać w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza – a więc podczas gęstej mgły czy intensywnych opadów deszczu lub śniegu – a także na drogach oznaczonych znakami ostrzegającymi o niebezpiecznych lub licznych zakrętach, od zmierzchu do świtu. Ważne: światła przeciwmgielne przednie nie zastępują świateł mijania – obu rodzajów świateł używa się jednocześnie, nigdy zamiast siebie. Tylne światło przeciwmgielne wolno – a właściwie trzeba – włączyć dopiero wtedy, gdy widoczność spadnie poniżej 50 metrów. W praktyce dobrym punktem odniesienia są słupki drogowe, ustawiane zwykle co 100 metrów – jeśli nie widać kolejnego słupka, widoczność jest już poniżej progu.

Ile wynosi mandat za nieprawidłowe używanie świateł przeciwmgielnych?

Nieuzasadnione włączenie tylnego światła przeciwmgielnego, czyli używanie go w warunkach dobrej widoczności, wiąże się z mandatem w wysokości 100 złotych i 2 punktami karnymi. Nieuzasadnione użycie przednich świateł przeciwmgielnych kosztuje również 100 złotych, ale bez punktów karnych. Osobną kategorię stanowi używanie świateł przeciwmgielnych w tunelu, gdzie obowiązują wyłącznie światła mijania lub drogowe – tu mandat wynosi 200 złotych. Warto potraktować te przepisy poważnie – to nie są kary czysto formalne, tylko konsekwencja realnego zagrożenia, jakie stwarza niepotrzebnie włączone, bardzo mocne światło.

Dlaczego tylne światło przeciwmgielne oślepia innych kierowców?

Tylne światło przeciwmgielne projektuje się tak, żeby przebijało się przez mgłę na dużą odległość – dlatego świeci znacznie mocniej niż standardowe światło czerwone. W dobrych warunkach, na przykład w korku albo na mokrej, ale przejrzystej drodze, taka jasność działa na kierowcę jadącego z tyłu jak dodatkowe światło stop, które się nie wyłącza. To rozprasza, męczy wzrok i w skrajnych przypadkach może wręcz utrudnić ocenę, czy pojazd z przodu hamuje, czy jedzie równym tempem. Dlatego przepis o obowiązkowym wyłączeniu światła po poprawie widoczności ma realne uzasadnienie bezpieczeństwa, a nie tylko formalny charakter.

Jak sprawdzić działanie świateł przeciwmgielnych przed sezonem jesienno-zimowym?

Najlepiej zrobić to na pustym, ciemnym parkingu – uruchomić silnik, włączyć światła mijania, a następnie kolejno światła przeciwmgielne przednie i tylne, sprawdzając, czy się świecą i czy nie ma przepalonej żarówki. Warto też przy okazji sprawdzić stan kloszy – zmatowiałe lub zabrudzone reflektory znacznie ograniczają skuteczność oświetlenia, nawet jeśli żarówki są sprawne. Sezon jesienno-zimowy to dobry moment na taki przegląd, zanim pierwsza gęsta mgła zaskoczy Cię w drodze.

Świadome korzystanie ze świateł przeciwmgielnych to element, który omawiamy podczas jazd w ramach kursu prawa jazdy we Wrocławiu – wiedza teoretyczna nie zawsze przekłada się na odruch w trudnych warunkach na drodze. Jeśli dopiero szykujesz się do egzaminu i chcesz nauczyć się jazdy w realnych, a nie wyłącznie podręcznikowych warunkach, poznaj ofertę Active Drive.